Agnieszka Osiecka "Ballada o pancernych"


Na łąkach kaczeńce,
a na niebie wiatr,
a my na wojence
oglądamy świat.
Na łąki wrócimy,
tylko załatwimy
parę ważnych spraw.
Może nie ci sami,
wrócimy do mamy
i do szkolnych ław.

Deszcze niespokojne
potargały sad,
a my na tej wojnie
ładnych parę lat.
Do domu wrócimy,
w piecu napalimy,
nakarmimy psa.
Przed nocą zdążymy,
tylko zwyciężymy,
bo to ważna gra!

Na niebie obłoki,
po wsiach pełno bzu,
gdzież ten świat daleki,
pełen dobrych snów!
Powrócimy wierni
my czterej pancerni,
"Rudy" i nasz pies.
My czterej pancerni
powrócimy wierni,
po wiosenny bez!




Prawdę powiedziawszy, dopiero zasiadając do pisania działu "Słowo o żołnierzu", zdałem sobie sprawę, kto jest autorem słów do piosenki z serialu "Czterej pancerni i pies". Wstyd się przyznać, iż przegapiłem sztandarowe dzieło filmowe Agnieszki Osieckiej. Ani filmu, ani utworu muzycznego nie trzeba nikomu przedstawiać, choć niektórzy mogą być zdziwieni, iż jego tekst jest nieco obszerniejszy niż ten, który znamy z małego ekranu. Warto przy okazji zwrócić uwagę, iż pieśń wykonuje Edmund Fetting - piosenkarz, aktor - innymi słowy wielki artysta, który w 2001 roku spoczął na Powązkach. Na tym samym cmentarzu w 1997 roku złożone zostało ciało Agnieszki Osieckiej, bodaj najwybitniejszej polskiej autorki tekstów piosenek, która tworzyła m.in. dla Maryli Rodowicz czy Czerwonych Gitar. Co ciekawe, krakowska grupa Pod Budą poświęciła Osieckiej piosenkę "Żal za Agnieszką O...", a Andrzej Sikorowski kilkukrotnie komponował muzykę do tekstów poetki.





Okiem Polonisty: Oj, przypominają się stare, dobre czasy, kiedy siedziało się przed czarno-białym telewizorem i z zapartym tchem śledziło losy Janka Kosa, Gustlika czy Grigorija. Słychać cudny warkot „Rudego”, który brzmi jak muzyka Formuły 1, a w oddali poszczekuje poczciwy Szarik. I tak jak odbierałam kiedyś ten film, postrzegam utwór Osieckiej: wojenka to taka przygoda, która musi skończyć się dobrze. Sielskość krajobrazu: wiosenny bez, na łąkach kaczeńce sprawiają, że nie myślimy o wojnie jak o krwawym konflikcie. Raczej o przygodzie, którą każdy chciałby przeżyć, aby powspominać to i owo. Może ten entuzjazm wynika z młodego wieku, z traktowania spraw ważnych dosyć lekko, ale przecież to jest cecha młodości i nie można się bulwersować z tego powodu.


Polecamy


Patronat


Recenzje