"Wojenne związki"
- recenzja książki




Rok wydania - 2020

Autor - Maren Roger

Wydawnictwo - Świat Książki

Liczba stron - 336

Tematyka - próba historycznego spojrzenia na związki Polek i Niemców w czasie II wojny światowej, temat wciąż wzbudzający kontrowersje i emocje - wszechstronna perspektywa społeczna i psychologiczna.

Tytułowe wojenne związki, a więc głównie relacje seksualne między Polkami a niemieckimi żołnierzami w okresie ponad pięcioletniej okupacji Polski, to wątek niezwykle interesujący i kontrowersyjny. Czy zdarzały się przypadki, gdy Polki chętnie szły do łóżka z oficerem Wehrmachtu? Zdarzały się. Przyczyny były różne. Studium motywacji powinno zatem uwzględniać możliwe szeroki zakres, by przypadkiem nie spłycić skomplikowanego problemu. Pamiętajmy, że mówimy o czasie brutalnej okupacji. O ofiarach i katach (bez generalizacji, ale jednak z wyraźnym i dość oczywistym podziałem na role). O rzeczywistości, w której śmierć głodowa nie była niczym wyjątkowym, raczej codziennością ciemiężonej ludności. Maren Roger sięgnęła po trudny, a w pewnej perspektywie społeczno-politycznej także ryzykowny temat. Już choćby z tego względu powinna dbać o szczególnie wysokie standardy. Jej praca to z pewnością interesująca próba fachowej syntezy. Brakuje w niej jednak szeregu elementów, które uczyniłyby z "Wojennych związków" naprawdę dobrą (do czytania), przekonującą lekturę. Jest zatem średnio, choć nie oznacza to całkowitego rozczarowania.

"Wojenne związki" przybliżają bowiem co najmniej kilka wątków, które pojawiały się już w polskiej historiografii, ale dotychczas nie zostały zgrabnie zebrane w ramach jednego opracowania. Mamy zatem próbę omówienia stanu prawnego i specjalnych rygorów, z jakimi wiązały się stosunki polsko-niemieckie w sferze intymnej. Roder pisze o prostytucji wymuszonej i dobrowolnej, analizując motywacje kobiet, nierzadko dramatyczne. Nie brakuje także przykładów sutenerstwa, szczególnie odrażającego w przypadku nieletnich pozbawionych możliwości przeżycia. Całość oparta jest na statystykach, które z oczywistych względów mogą nie być dokładne.

Główna część książki to analiza regularnych związków Polek i Niemców. Dlaczego? W jakich warunkach? Jak się to kończyło? Jakie były społeczne reakcje? Autorka wskazuje szereg dramatów Polek, ale opisuje przede wszystkim pewne uogólnione zjawiska. Książka jest zatem nieco dziurawa. Nie chodzi tu o brak spójności czy chronologicznej systematyki, tu autorka radzi sobie nieźle i trzeba jej oddać kawał dobrej roboty wykonanej na źródłach (a w tym zakresie nie było to takie proste). Trzeba jednak odnotować pewne braki rzutujące na odbiór całości. Przede wszystkim tekst został niemal pozbawiony wątków wspomnieniowych. Nie mamy (albo mamy ich bardzo mało i są wybiórcze) odniesień do konkretnych historii, wypowiedzi kobiet. Rozumiem, że ich identyfikacja i skłonienie do zwierzeń nie są prostą sprawą. Społeczny ostracyzm, a nierzadko także obawa przed rozbiciem rodziny (ilu Polaków urodziło się ze związków Polek z Niemcami i nigdy nie dowiedziało się o swoich korzeniach?) skutecznie wstrzymują przed szczerością. Brakuje też drugiej strony medalu, a więc romantycznych historii, które - to siła statystyki - także musiały się zdarzyć. W efekcie narracja jest sucha, dość beznamiętna i pozbawiona dodatkowych emocji, które ubarwiłyby lekturę i korzystnie wpłynęłyby na odbiór całości. Statystyka, analiza źródeł i fachowe analizy socjo-psychologiczne to nie wszystko.

W efekcie ostateczna ocena książki jest trudna. Gdyby był to tekst rozprawy doktorskiej, byłbym w pełni usatysfakcjonowany. Jak na wyjście do szerszego grona odbiorców, "Wojenne związki" to zbyt mało, by spełnić wymagania. Wierzę, że Maren Roder wyciągnie wnioski z komentarzy czytelników i recenzentów i przy kolejnym wydaniu swojej - podkreślmy to raz jeszcze - naprawdę solidnej pod względem naukowym pracy rozszerzy ją o dodatkowe rozdziały, przemodeluje nieco schemat narracji i trafi do większej grupy docelowej. Trzymam za to kciuki.

Recenzja "Wojennych związków"
powstała we współpracy z II wojna światowa TaniaKsiazka.pl.

Ocena:


Do poczytania


Patronaty


Recenzje