"Czystka Stalina w Armii Czerwonej"
- recenzja książki




Rok wydania - 2019

Autor - Peter Whitewood

Wydawnictwo - Editio

Liczba stron - 352

Tematyka - interesujące opracowanie poświęcone głównie genezie i początkom tzw. wielkiej czystki, masowych prześladowań w Armii Czerwonej, które doprowadziły do wyniszczenia sowieckiej kadry oficerskiej.

Czas totalitarnego stalinowskiego reżimu jest źródłem licznych analiz historyków, politologów, socjologów, a nawet psychologów. Trudno bowiem zrozumieć motywacje dla licznych zbrodniach popełnionych przez bolszewików. Zbrodni przeciwko własnemu narodowi. Do dzisiaj historycy spierają się w interpretacjach. Jednym z kluczowych elementów Wielkiego Terroru lat trzydziestych było zniszczenie kadry oficerskiej Armii Czerwonej. Wielka Czystka, jak przyjęło się nazywać ten proces, nie była jedynie próbą wzmocnienia totalitarnej władzy Stalina i jego popleczników, była także niewytłumaczalnym zamachem na integralność i potencjał militarny radzieckiego wojska, co dobitnie wykazała bezradność, z jaką Sowieci rozbijali się o dobrze zorganizowaną obronę Finów w czasie Wojny Zimowej. Wybiegamy jednak nieco zbyt daleko. "Czystka Stalina w Armii Czerwonej" autorstwa Petera Whitewooda doprowadzi nas do tego momentu, prezentując wcześniej dojrzałe, uwzględniające wiele aspektów rozważania na temat tytułowego zagadnienia. Książka ma sporą wartość, ale można też wskazać szereg przemilczeń i uproszczeń, które rzutują na odbiór całości.

Whitewood chciał bowiem ukazać możliwie szeroki rys Wielkiej Czystki, cofając się do rewolucji i upadku carskiej armii, a przez to stworzenia fundamentów Armii Czerwonej. Słuszny zabieg. Wprowadzenie, które dostaną do rąk czytelnicy powinno rozwiać większość wątpliwości na temat procesu kształtowania wojsk sowieckich. Uwzględniono bowiem czynniki militarne, polityczne i socjo-kulturowe. Ten szeroki rys powinien pozwolić nam zrozumieć, czym tak naprawdę była Armia Czerwona i do jakich celów wykorzystywano jej dowództwo i żołnierzy. Na dzieje wojsk narzucona jest historia Czeka, OGPU i początków NKWD. Wojna z Polską została przedstawiona jako wydarzenie formacyjne. Ukazano ją zresztą z perspektywy Tuchaczewskiego, którego historia stanowi ważny element całej publikacji. Już w tym momencie należy zaznaczyć, że to właśnie jemu - to akurat zrozumiałe - poświęcono najwięcej miejsca w ramach omówienia represji Wielkiej Czystki. Ubogo prezentuje się natomiast materiał dedykowany innym wysokim dowódcom, co pokazuje, że w tym aspekcie Whitewood nie zdecydował się na wejście w wątki mniej znane historykom. To pierwszy poważny minus kładący się cieniem na opracowaniu. Drugi ma charakter pokrewny. Sam opis Wielkiej Czystki został spłycony i ograniczony do niezbędnego minimum. Rozbudowane rozdziały wstępu prowadzą nas w logiczny sposób do kulminacji w postaci represji na niewyobrażalną skalę. Te jednak zostały zamknięte na kilkudziesięciu stronach. Nie tego się spodziewałem i mam poczucie sporego niedosytu.

Co gorsza, brakuje mocnego podsumowania w kontekście analizy skutków - krótko i długofalowych - Wielkiej Czystki. Armia Czerwona była bowiem kolosem na glinianych nogach, co dobitnie pokazały kampanie prowadzone w pierwszych latach II wojny światowej. Whitewood nie rozszerzył narracji, by pokazać czytelnikom konsekwencje bezmyślności komunistycznego aparatu represji, który na własne życzenie pozbawił się jakiegokolwiek zmysłu taktycznego. Uważam, że autor popełnił błąd w doborze prezentowanych materiałów i przeszacował wartość genezy procesu. Całe szczęście, że w tym wszystkim prezentuje całkiem przystępny styl. Jego narracja jest ciekawa, oparta na źródłach, ale wsparta licznymi komentarzami. Analizom nie mogę zarzucić braku logiczności czy spójności. Gdyby tylko zabrał się porządnie za to, co powinno było stanowić meritum opracowania...

Whitewood rzuca sporo światła na przebieg przygotowań do Wielkiej Czystki. Robi to umiejętnie, starannie dobiera źródła i skutecznie się nimi posługuje. Jego wywód ma sporą wartość analityczną. To główne atuty książki. Książki niespełniającej pokładanej w niej oczekiwań, głównie ze względu na brak odpowiednich proporcji w prezentowanych treściach. Żałuję, że autor nie zajął się samą czystką i jej konsekwencjami z takim zacięciem jak w przypadku okresu poprzedzającego czasy terroru. Stworzyłby bowiem znakomite źródło zarówno dla czytelników zainteresowanych tamtym okresem, jak i historyków wnikliwie badających dzieje stalinowskich rządów.

Ocena:


Polecamy


Patronat


Recenzje