Strona główna   |   Mapa serwisu   |   Polub nas!   |   Reklama w serwisie
Cytat: "W Armii Czerwonej trzeba mieć więcej odwagi, żeby się cofać, niż iść do przodu", Józef Stalin

Informacje


Wydarzenia


Na froncie


Biografie


Tematycznie


Kultura i media


Współpraca





"Burza nad Atlantykiem" t.1
- recenzja książki




Rok wydania - 2014

Autor - Andrzej Perepeczko, Wawrzyniec Markowski

Wydawnictwo - Oskar

Liczba stron - 502

Seria wydawnicza - brak

Tematyka - pierwsza część monumentalnego opracowania dotyczącego walk morskich na Atlantyku.

Andrzej Perepeczko jest jednym z najważniejszych polskich pisarzy-marynistów. Na jego książkach wychowało się całe pokolenie miłośników historii, którzy z wypiekami na twarzy zaczytywali się w licznych opracowaniach dedykowanych emocjonującym zmaganiom na morzach i oceanach. „Burza nad Atlantykiem” jest jednym z klasyków gatunku. Po piętnastu latach od premiery książki przyjaciel autora Wawrzyniec Makowski uzupełnił pierwotny tekst o dodatkowe informacje oraz rozdział poświęcony Wojnie Zimowej, dzięki czemu publikacja zyskała na kompletności. Jako że jest to pierwsza recenzja „Burzy nad Atlantykiem” na łamach serwisu „II wojna światowa” tekst artykułu nie będzie uwzględniał rozróżnienia na część oryginalną i treści dodane przez Makowskiego, lecz traktować będzie o spójnej i komplementarnej całości, jaką niewątpliwie stanowi książka przygotowana tym razem przez Wydawnictwo Oskar.

Na początek kilka uwag dotyczących formy książki i zakresu książki. Nowa „Burza nad Atlantykiem” została rozplanowana na sześć tomów. Pierwszy obejmuje okres od wybuchu II wojny światowej do momentu ewakuacji alianckiej ekspedycji z ziemi norweskiej w czerwcu 1940 roku. Jak zatem widzimy, w książce zawarto stosunkowo wąski wycinek pierwszej fazy konfliktu, ale dzięki temu całość zyskuje na wartości pod względem merytorycznym. Każdy z tematów został bowiem omówiony i przeanalizowany dokładnie, z dbałością o szczegóły, w odniesieniu do archiwów i wypowiedzi świadków zdarzeń. Całość uzupełniają elementy graficzne w postaci licznych mapek sytuacyjnych, rycin, użytecznych tabel umożliwiających szybkie porównania oraz zdjęć archiwalnych wysokiej jakości. Wszystko to składa się na obraz publikacji świetnie przygotowanej do druku, wyposażonej w dodatki, które dobrze uzupełniają tekst.

Ten jest z kolei kombinacją dwóch wartości – merytorycznej poprawności i narracji stojącej na wysokim poziomie, co traktować można jako przejaw dbałości o czytelnika. W odniesieniu do pierwszej z wymienionych cech, stwierdzić trzeba, że autorzy na ogół udanie omawiają wszystkie najważniejsze wydarzenia kształtujące oblicze zmagań na Atlantyku. Za „Atlantyk” uznali nie tylko obszar oceanu, ale i najbliższy akwen Morza Bałtyckiego. Założenie to jest jak najbardziej słuszne, dzięki czemu możemy poznać realia działań morskich w czasie kampanii wrześniowej oraz wspominanej Wojny Zimowej. Historycy koncentrują się głównie na kwestiach militarnych. W efekcie szeroko rozpisują się na temat samych walk oraz aspektów planistycznych. Mało miejsca, co znajduje uzasadnienie, poświęcają technice wojskowej. Zastrzeżenia można mieć do zbagatelizowania kwestii politycznych, które mogłyby nieco rozszerzyć narrację.

Czytelnicy, którzy mieli styczność z książkami Perepeczki pewnie nie zwrócą uwagi na styl narracji. Dla innych może być zaskoczeniem, że w opracowaniu zaprezentowane dynamiczne opisy walk uzupełnione licznymi odwołaniami do wypowiedzi świadków zdarzeń. To niewątpliwie duży atut publikacji. Nie tylko pod względem stylistyki wypowiedzi, ale i szczegółowości rozważań. Dzięki odniesieniom do wspomnień uzyskujemy nieco inną perspektywę. Zbyt rzadko autorzy decydują się na komentarz cytowanych wypowiedzi, zakładając, że nie należy ich podważać, a czytelnicy bez trudu odnajdą w nich odpowiednie dane. Pracę niewątpliwie ułatwiają wspominane już mapki sytuacyjne oraz tabele. Plusem jest również świetne zrozumienie realiów i sytuacji, co koresponduje z autorskim doświadczeniem. Za minus uznałbym natomiast chaotyczność niektórych akapitów i nadmierne poszatkowanie tekstu cytatami. Jak to czasem bywa, co za dużo, to niezdrowo.

„Burza nad Atlantykiem”, mimo wskazywanych wyżej usterek, jest jednym ze sztandarowych, klasycznych dzieł, które dla miłośników historii zmagań morskich są lekturą obowiązkową. W dobrze pomyślanym tekście odnajdą się nie tylko specjaliści, ale i zwykli fascynaci, dzięki czemu książka zyskuje na atrakcyjności. Świetne opracowanie, na którego kontynuację będziemy niecierpliwie czekać.

Ocena:


Polecamy


Patronat


Recenzje
Portal "II wojna światowa": teksty Mateusz Łabuz, grafika CoDJumper.pl, zarząd: MindSpa Psycholog Kraków