"301 Dywizjon Bombowy 1940-1943"
- recenzja książki




Rok wydania - 2016

Autor - Piotr Hodyra

Wydawnictwo - Alma-Press

Liczba stron - 168

Seria wydawnicza - Nieznane oblicza historii

Tematyka - opracowanie poświęcone funkcjonowaniu i służbie 301. Dywizjonu Bombowego.

Polskie dywizjony bombowe to bodaj najbardziej niedoceniane przez miłośników historii jednostki, które reprezentowały Polskę na Zachodzie w okresie II wojny światowej. Mimo ogromnego zaangażowania i wysiłku, ich piloci nie doczekali się tak wielkiej chwały, jak koledzy z dywizjonów myśliwskich. Dość powiedzieć, że historię Polskich Skrzydeł niejako zawłaszczył legendarny Dywizjon 303, nie zostawiając za wiele miejsca „konkurencji”. Tymczasem Bomber Command z licznymi Polakami w składzie miało na swoim koncie spektakularne sukcesy, prowadząc ryzykowne operacje nalotów na niemieckie miasta. To właśnie na pilotach bombowców spoczywał ciężar działań, gdy niemal co noc, miesiąc po miesiącu zapuszczali się na wschód, by w ten sposób prowadzić wojnę przeciwko III Rzeszy. Wielu nie wróciło ze straceńczych misji, a każdy z nich dołożył ważną cegiełkę do końcowego zwycięstwa.

Piotr Hodyra z dużym zaangażowaniem pracuje na wyrobienie sobie pozycji na polskim rynku wydawniczym. Niedawno komplementowaliśmy napisaną w kooperacji z kolegami po fachu książkę „Ci cholerni Polacy!”, teraz dostajemy do rąk już samodzielne opracowanie. Na ponad 160 stronach Hodyra opowiada kompletną historię Dywizjonu 301. im. Ziemi Pomorskiej, przyglądając się powstawaniu jednostki, jej służbie, lotnikom aż do momentu redukcji i wycofania w marcu 1943 roku. Nieco za mało miejsca poświęcił kwestii tworzenia Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie, całość została ograniczona do niezbędnego minimum. Szkoda również, że autor nie pokusił się o solidniejszy komentarz dotyczący taktyki bojowej czy konkretnych operacji, w których uczestniczyli piloci 301. Dywizjonu. Liczyłem na zdecydowanie większą ilość autorskich analiz. W efekcie całość przedstawia się dość „sucho”, bez smaczków czy anegdot, które zawsze podnoszą wartość książki, dając wgląd w codzienność, jakby obnażając intymne szczegóły z życia jednostki. W zamian za to, co oczywiście należy zliczyć na plus, dostajemy sporą liczbę relacji samych pilotów oraz wypisy z dziennika bojowego. Ogromnym atutem opracowania są dodatki w postaci licznych zdjęć archiwalnych, zestawień lotów bojowych, statystyki strat. Całość została uzupełniona biogramami najważniejszych pilotów oraz imiennym wykazem personelu latającego. Dla poszukiwaczy solidnych historycznych informacji będzie to nie lada gratka.

Dla przeciętnego czytelnika książka może się okazać lekturą nie do strawienia, głównie ze względu na obraną formę i styl. Taki być może urok opracowań Piotra Hodyry, który bez wątpienia jest znakomitym fachowcem, ale ma jeszcze duży margines, gdy idzie o stylistykę i atrakcyjność tekstu. Jeśli do bogatej wiedzy i rosnącego doświadczenia pisarskiego dołoży nieco więcej emocji i umiejętności wciągnięcia czytelników w świat Polskich Skrzydeł, będzie kolejnym autorem, od którego książek nie można się oderwać. Polskie Siły Powietrzne to ogromny potencjał i wspaniałe źródło inspiracji. Nie ulega wątpliwości, że liczne grono odbiorców jest spragnione kolejnych publikacji i z radością powita dobrze zredagowane opracowania. Portal „II wojna światowa” patronuje szeregowi nowości z serii „Nieznane oblicza historii”, wobec czego tym mocniej trzymamy kciuki za jej dalszy rozwój. Już jest bardzo dobrze, a może być znakomicie.

Historia 301. Dywizjonu Bombowego Ziemi Pomorskiej niewątpliwie zasługiwała na przypomnienie. Piotr Hodyra kontynuuje udaną serię publikacji poświęconych Polskim Skrzydłom, odświeżając zapomniane nieco dzieje naszych bohaterskich lotników. Jego najnowsza książka to solidne opracowanie, pełne faktów, statystyk, analiz i wspomnień, łączące elementy kroniki z relacjami z poszczególnych akcji bojowych. Brakuje natomiast nieco więcej swady, dynamiki opowieści, która ma przecież ogromny potencjał. Mimo tego Hodyra wywiązuje się z zadania dokumentowania służby 301. Dywizjonu, a dzięki rozszerzeniu narracji o przydatne dodatki oddaje do rąk czytelników bardzo wartościowe źródło wiedzy, od którego warto zaczynać zgłębianie historii jednostki. Solidny materiał od solidnego autora.

Ocena:


Polecamy


Patronat


Recenzje