Powojenne losy żołnierzy polskich na Zachodzie

Polska w czasie II wojny światowej


Losy polskich żołnierzy pozostałych na Zachodzie po rozformowaniu jednostek były naznaczone upokorzeniami i trudnościami. Komunistyczne władze w Polsce okrzyknęły ich zdrajcami i przez lata prześladowały śmiałków, którzy zdecydowali się wrócić. Za granicą czekała ich tułaczka i poszukiwanie nowego miejsca do życia. Wielu miało go nigdy nie znaleźć.

O wolność - tylko czyją?

Rozformowanie większości jednostek Polskich Sił Zbrojnych w 1946 i 1947 roku było dla polskich żołnierzy końcem wojennej wędrówki. Nie oznaczało to jednak końca ich życiowej tułaczki. Wielu z nich w trakcie wojny uciekło z okupowanego kraju. Inni, jak chociażby członkowie Armii Andersa, byli przez lata więzieni w sowieckich obozach, a następnie ewakuowani z ZSRR w 1942 roku. Przebyli trudny szlak bojowy. Polacy bili się w trakcie kampanii francuskiej, w bitwie o Anglię, pod Narvikiem, pod Tobrukiem, zdobywali Monte Cassino, wyzwalali Bolonię, Bredę czy Wilhelmshaven. Wszystko to złożyło się na obraz wszechstronnie zaangażowanej armii, która biła się o niepodległość ojczyzny poza granicami kraju. Zakończenie II wojny światowej nie przyniosło Polakom upragnionej wolności. Zamiast tego musieli się zmierzyć z licznymi upokorzeniami i biernością w obliczu ponownie podbitej ojczyzny. Tym razem Polskę zdominowali Sowieci, którzy zainstalowali w Warszawie posłuszne sobie komunistyczne władze. Komuniści, wykorzystując rozbudowany aparat represji, prześladowali członków Polskiego Podziemia i wracających do kraju żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych. Punktem kulminacyjnym terroru były masowe aresztowania w latach pięćdziesiątych zakończone wywózką setek bohaterów PSZ do radzieckich obozów pracy. Wielu zabito, aresztowanych okrutnie torturowano. Prześladowano przede wszystkim oficerów, nawet jeśli zdecydowali się służyć w Ludowym Wojsku Polskim. Stąd też, na fali doniesień o aresztowaniach i terrorze, Polacy walczący na zachodzie niechętnie decydowali się wyjechać do Polski. Szacuje się, iż do kraju wróciło niewiele ponad 100 tys. żołnierzy, których na obczyźnie mogło być nawet 250 tys. Ci, którzy pozostali za granicą stanowili niebagatelny problem socjalny byłych sojuszników.

Rozformowanie

W 1946 roku część polskich jednostek wchodziła w skład sił okupacyjnych na terytoriach niemieckich i włoskich (m.in. 1. Dywizja Pancerna gen. Stanisława Maczka czy 2. Korpus Polski gen. Władysława Andersa). Brytyjczycy, którym operacyjnie podlegali Polacy, chcieli dokonać demobilizacji wojsk polskich. We współpracy z komunistycznymi władzami, teraz uznawanymi przez mocarstwa zachodnie, powołano punkty repatriacyjne, które miały grupować Polaków deklarujących chęć powrotu do kraju. W marcu 1946 roku Brytyjczycy stworzyli Polski Korpus Przysposobienia i Rozmieszczenia, na czele którego stanął gen. Gwilym Thomas. Inspektorem po stronie polskiej mianowano gen. Stanisława Kopańskiego. Do korpusu zgłaszali się polscy żołnierze, których następnie mogli wybrać między emigracją a repatriacją. W korpusie dostawali podstawowe uposażenie, prowadzono również szkolenia zawodowe umożliwiające Polakom odnalezienie się w powojennej rzeczywistości. Formalnie korpus istniał do 1949 roku. Rozwiązanie instytucji zakończyło oficjalnie proces aklimatyzowania członków PSZ na Zachodzie w obcych krajach.



Powojenna rzeczywistość

Losy pozostałych na emigracji Polaków były silnie zróżnicowane. Stosunkowo najwięcej problemów mieli najwyżsi stopniem oficerowie, którzy nie byli przygotowani do podjęcia innej pracy - głównie z racji doświadczenia zawodowego i wieku. Gen Stanisław Sosabowski pracował jako robotnik w magazynie w brytyjskich fabrykach. Gen. Maczek zaczynał jako sprzedawca, a później pracował w charakterze barmana w Edynburgu. Gen. Anders na obczyźnie angażował się przede wszystkim w życie polityczne wciąż funkcjonującego ośrodka emigracyjnego. Polacy imali się różnych zajęć, byleby przetrwać w nowej rzeczywistości. Przedwojenne wykształcenie i kariera wojskowa nie gwarantowały im zatrudnienia, a tylko nieliczni otrzymali angaż do sił brytyjskich. W konsekwencji wielu z nich udało się na dalszą emigrację do Stanów Zjednoczonych i Kanady, gdzie podejmowali się głównie pracy robotników i rolników na farmach. Pozostali na Wyspach Brytyjskich musieli sobie radzić, nierzadko mając na utrzymaniu rodziny. W wielu wypadkach Polacy żenili się z miejscową ludnością, nierzadko także w Italii, gdzie żołnierze 2. Korpusu Polskiego cieszyli się dużą popularnością wśród Włoszek czy w Bredzie, gdzie Polakom pamiętano uratowanie miasta. Udało się im zintegrować ze społecznością i zacząć nowe życie. Po wojnie zrzeszały ich liczne koła kombatanckie, które często sprawowały bezpośrednią opiekę nad niedomagającymi i nieradzącymi sobie żołnierzami. W Wielkiej Brytanii przez lata Polacy próbowali się zaaklimatyzować w innym świecie. Ich świat, znany sprzed wojny, zniknął bezpowrotnie. Polskie ziemie wschodnie, w tym Wilno i Lwów, przejęli Sowieci, a w kraju nastały rządy totalitarnego terroru.


Polecamy


Patronat


Recenzje