Strona główna   |   Mapa serwisu   |   Polub nas!   |   Reklama w serwisie
Cytat: "Życie jest ciągłą walką, a pokój jest tylko owocem zwycięstwa", Joseph Conrad

Informacje


Wydarzenia


Na froncie


Biografie


Tematycznie


Kultura i media


Współpraca





Rząd Polski na Emigracji
Informacje podstawowe


Niniejszy artykuł jest możliwie jak najbardziej skondensowaną bazą informacji na temat Rządu Emigracyjnego. Historii polskiej dyplomacji okresu II wojny światowej poświęcone są artykuły wymienione w dziale "Polska a II wojna".

Jeszcze nie skończyła się kampania wrześniowa, jeszcze trwały walki na froncie w Polsce, a do Francji już zaczęli przybywać polscy politycy. Już pod koniec września Paryż stał się stolicą polskich emigrantów, którzy rozwinęli tam ożywioną działalność polityczną. Szczególnie silne ugrupowanie tworzyli ludzie związani z opozycją antysanacyjną. Mimo iż we Francji przebywało wielu działaczy Stronnictwa Ludowego, Polskiej Partii Socjalistycznej czy Stronnictwa Pracy, w kraju pozostali przywódcy danych ugrupowań. Wystarczy wspomnieć chociażby Macieja Rataja, Wincentego Witosa oraz Kazimierza Pużaka. Z kolei politycy sanacji znaleźli się w tragicznej wręcz sytuacji. Z 17 na 18 września 1939 roku najwyżsi dostojnicy przekroczyli granicę polsko-rumuńską. Wśród nich znalazł się Naczelny Wódz, Edward Rydz-Śmigły oraz prezydent Mościcki. Mimo wcześniejszych deklaracji Rumuni nie udzielili Polakom bezpiecznego schronienia w drodze na Zachód. Zażądali natomiast potwierdzenia rezygnacji rządu polskiego z atrybutów władzy - zarówno politycznych jak i administracyjnych. Na odmowę Józefa Becka zareagowali propozycją przeniesienia się władz polskich z przygranicznej miejscowości Czerniowce w głąb kraju, gdzie Polacy mieliby poczekać na bezpieczny tranzyt do Francji. Był to jednak początek trudnej drogi Polaków w Rumunii, gdyż w kilka dni po tym zostali oni internowani w miejscowościach Bicaz, Slanica i Craiova. Wydarzenie to otworzyło drogę do władzy dotychczasowej opozycji, która wpływy swe utraciła w 1926 roku. Nastrój powszechnego rozczarowania wśród ludności polskiej - polityką Mościckiego, przegraną - miał niebagatelne znaczenie w formowaniu nowej władzy. Zanim jednak Władysław Sikorski miał zostać premierem rządu RP, Mościcki wysłał nominację na prezydenta do ambasadora RP w Rzymie Bolesława Wieniawy-Długoszewskiego. 25 września ambasador RP w Paryżu (Juliusz Łukasiewicz) odczytał dokument gen. Wieniawie. Jednakże rząd francuski (zapewne pod wpływem polskich opozycjonistów) nie widział możliwości współpracy między obydwoma państwami z prezydentem Wieniawą. 27 września urząd ten został powierzony Władysławowi Raczkiewiczowi, który na swego następcę wybrał gen. Kazimierza Sosnkowskiego - jednego z kandydatów na fotel premiera Rządu RP na uchodźstwie. 30 września Raczkiewicz powołał na stanowisko Augusta Zaleskiego. Jednak protest gen. Sikorskiego zmusił Raczkiewicza do zmiany decyzji. Tym razem jego wybór padł na Stanisława Strońskiego, który zrzekł się jednak posady premiera na rzecz Władysława Sikorskiego. I tak, zawiła historia doprowadziła Sikorskiego do urzędu premiera. W październiku sformował on swój gabinet, a w pięć tygodni później został Wodzem Naczelnym. Najważniejsze stanowiska w rządzie zajęli:
August Zaleski
Adam Koc
Jan Stańczyk
Stanisław Stroński
Marian Seyda
Kazimierz Sosnkowski
Józef Haller
Aleksander Ładoś
Marian Kukiel

Stanowiska w rządzie pełnili jeszcze:
Henryk Strasburger zastąpił Adama Koca
Stanisław Kot zastąpił Aleksandra Ładosia

W listopadzie 1939 roku podpisano jeszcze umowę paryską, w której prezydent zrzekł się na korzyść premiera niektórych pełnomocnictw. Dekrety miał od tej pory podpisywać premier. Na początku grudnia powołano jeszcze Radę Narodową, w skład której weszli przedstawiciele opozycji, a jej prezesem został Ignacy Paderewski. W październiku rząd polski został uznany przez Francję, Wielką Brytanię oraz Stany Zjednoczone, a także przez większość państw całkowicie neutralnych. Wydarzenie to miało znaczenie nie tylko polityczne, ale i psychologiczne. Adolf Hitler starał się zniszczyć Polskę, wymazując ją z mapy Europy - legalny rząd na uchodźstwie znacznie krzyżował jego plany.

Po przeniesieniu przez Sikorskiego siedziby z Paryża do Angers rozpoczęły się zmagania z prawdziwą polityką. W stolicy Francji pozostały jedynie władze wojskowe (Naczelne Dowództwo oraz Ministerstwo Obrony). Polacy głęboko wierzyli w potęgę sojuszniczej Francji, mimo iż na froncie panowała tzw. "dziwna wojna". Polacy wierzyli w to do tego stopnia, iż już pod koniec 1939 roku sformułowane zostały cele, do których miał dążyć rząd na emigracji. Podstawowymi tematami były:
- powojenne granice Polski
- bezpieczeństwo Polski w Europie
- powojenny ustrój społeczno-polityczny w odrodzonej Rzeczpospolitej

Problemem, który przeszkadzał w nawiązaniu porozumienia rządowi Sikorskiego z rządami krajów sprzymierzonych, był stosunek do Związku Radzieckiego. Polacy widzieli przyszłe państwo w granicach na wschodzie z dnia 31 sierpnia 1939 roku, Francuzi i Brytyjczycy nie byli już tak jednoznaczni w swoich poglądach. Przeszkodą był brak formalnego wypowiedzenia wojny między mocarstwami Zachodu a Związkiem Radzieckim. Polacy z kolei byli w stanie wojny z państwem Józefa Stalina od 17 września. Francuzi i Brytyjczycy nie chcieli wydawać żadnych oświadczeń na ten temat, gdyż wiedzieli, iż w przyszłości bardzo możliwe będą przegrupowania sojusznicze, gdy Związek Radziecki może zostać jednym z państw alianckich. 18 grudnia 1939 roku przedstawiono deklarację rządu, w której Sikorski zapewniał o stworzeniu "stojącego na gruncie kultury i zasad chrześcijańskich, demokratycznego, opartego o najszersze warstwy narodu". Jednocześnie na terenie Francji formowano armię polską. Już w lecie 1939 roku nawiązano pierwsze rozmowy na temat Wojska Polskiego na terenie państw sojuszniczych. Umowę zawarto jednak dopiero 9 września. Dotyczyła ona zbudowania jednej dywizji polskiej. Ośrodek szkolenia zlokalizowano w Coëtquidan. Jednak dopiero, gdy premierem został Sikorski podjęto właściwe działania. W październiku był już gotowy plan budowy Wojska Polskiego na terenie Francji oraz eskadr lotniczych w Wielkiej Brytanii. Na skutek odmiennego stanowiska sojuszniczych rządów umowę podpisano dopiero 4 stycznia 1940 roku. Umowa wojskowa przewidywała:
- odtworzenie Wojska Polskiego
- oddanie go pod dowództwo francuskiemu Naczelnemu Wodzowi, jednak Polacy mieliby własne dowództwo podległe francuskiemu zwierzchnikowi
- określono źródło rekrutacji
- wyznaczono również skład Wojska Polskiego i sferę finansową (koszty miał ponosić rząd francuski z zaliczeniem na rachunek rządu polskiego)

Źródłami rekrutacji byli polscy emigranci zamieszkujący Francję, Belgię, Holandię, Luksemburg, Kanadę i Stany Zjednoczone oraz żołnierze internowani w Rumunii i na Węgrzech. W sumie Sikorski mógł liczyć na około 190 tys. żołnierzy. Według obliczeń stan Wojska Polskiego wyniósł wiosną 1940 roku 82 264 ludzi. Na swoich następców w Ministerstwie Spraw Wojskowych wyznaczył Sikorski Mariana Kukiela i Izydora Modelskiego. Szefem kierownictwa Marynarki Wojennej został J. Świderski, natomiast dowództwo i artylerię objął we władanie Józef Zając. Sformowano następujące jednostki polskie:
1 Dywizję Grenadierów - stan 16 300 żołnierzy, dowodzenie płk dypl. Bronisław Duch
2 Dywizję Strzelców Pieszych - stan 15 830 żołnierzy, dowodzenie płk dypl. Bronisław Prugar-Ketling
10 Brygadę Kawalerii Pancernej - 5305 żołnierzy, dowodzenie płk dypl. Stanisław Maczek
Samodzielną Brygadę Strzelców Karpackich - stan 4000 żołnierzy, dowodzenie płk dypl. Stanisław Kopański
Samodzielną Brygadę Strzelców Podhalańskich - stan 4778 żołnierzy, dowodzenie gen. Zygmunt Szyszko-Bohusz
Oba poniższe związki nie został w całości sformowane:
3. Dywizja Piechoty - w połowie czerwca liczyła 7832 żołnierzy, dowodził nią płk dypl. Tadeusz Zieleniewski
4. Dywizja Piechoty - stan 3152 żołnierzy, dowodzenie gen. Rudolf Dreszer

Dodatkowo na terenie Wielkiej Brytanii miały zostać stworzone Polskie Sił Powietrzne, które z powodzeniem wzięły udział w bitwie o Wielką Brytanię od sierpnia do października 1940 roku. Tymczasem na kontynencie Niemcy szykowali się do ataku. Po zaatakowaniu 9 kwietnia 1940 roku Danii i Norwegii, przyszedł czas na Francję, Belgię i Holandię. 10 maja ruszyła kolejna wielka ofensywa o kryptonimie "Fall Gelb". Fiasko zamierzeń francuskich dowódców spowodowało przegraną w całej kampanii. Polacy również wzięli w niej udział, walcząc pod francuskim rozkazem. Polskie jednostki walczące w kampanii francuskiej:
1. Dywizja Grenadierów - walczyła w składzie 20. korpusu broniącego linii Maginota. Dywizja stoczyła krwawy bój w dniach 17-18 czerwca pod Lagarde. Straty w całej kampanii wyniosły 900 zabitych, 1500 zaginionych i 2800 rannych. Część żołnierzy przedostała się z Francji do Wielkiej Brytanii, aby tam dalej walczyć.
2. Dywizja Strzelców Pieszych - 20 czerwca przekroczyła granicę szwajcarską. Straty wyniosły 2719 żołnierzy.
10 Brygada Kawalerii Pancernej - walczyła m.in. pod Champaubert i Montgivroux. Straty brygady wyniosły 1200 żołnierzy.
Samodzielna Brygada Strzelców Karpackich - przebywając w Syrii nie dała się rozbroić zwolennikom rządu Philippe'a Pétaina i przeszła do Palestyny.
Samodzielna Brygada Strzelców Podhalańskich - walczyła pod Narvikiem w Norwegii.
19 czerwca Sikorski wręczył lordowi Halifaxowi memorandum w sprawie utworzenia polskiej armii na terenie ZSRR. Sikorski nie uzgodnił swojej decyzji z prezydentem i ministrami, co spowodowało, iż zostało ono wycofane. W takiej sytuacji Brytyjczykom musiała się wydać polska polityka jako nieprzemyślana, szybka i niepoważna. Sikorski został odwołany ze swego stanowiska przez prezydenta Raczkiewicza. Prezesem Rady Ministrów został mianowany August Zaleski. Jednak w nocy z 18 na 19 czerwca grupa oddanych Sikorskiemu oficerów opanowała gmach ambasady polskiej i zmusiła Zaleskiego do zrzeczenia się powierzonej mu funkcji. Tym samym Sikorski znowu powrócił na piastowane przez siebie stanowisko. 5 sierpnia rząd polski i brytyjski podpisały umowę wojskową, w myśl której strona brytyjska zobowiązała się dostarczyć uzbrojenie, instruktorów oraz pieniądze na rozbudowę Polskich Sił Zbrojnych. 1. Korpus Polski został ulokowany na terenie Szkocji. Z kolei załącznik nr 1 określał budowę Polskich Sił Powietrznych, które miały zostać wcielone do Royal Air Forces, jednakże z zachowaniem pewnej autonomii. Bitwa o Wielką Brytanię pokazała, jak świetnym pilotem może być Polak, walczący na przyzwoitym sprzęcie. Polscy lotnicy zestrzelili 203 samoloty wroga na pewno, 35 prawdopodobnie a 36 uszkodzili. Stosunek zestrzeleń do strat był 3-krotnie wyższy niż w RAF!

Gdy w lipcu 1940 roku Eduard Beneš powołał rząd swojego kraju w Londynie, Władysław Sikorski nawiązał stosunki między polskim i czeskim rządem na uchodźstwie. Sikorski chciał po wojnie utworzyć coś w rodzaju federacji państw Europy Środkowej, w której naturalną hegemonię miałaby Polska. Czechy z kolei miałyby przodować w kwestiach gospodarki. Wizja Sikorskiego miała jednak kilka rys na swym obliczu, Beneš stawiał przede wszystkim na sojusz gospodarczy. Problemem była również kwestia Zaolzia, do którego obie strony miały roszczenia. Trzecią rysą był stosunek do Związku Radzieckiego - Beneš szukałby porozumienia czesko-radzieckiego, Sikorski i strona polska natomiast były w stanie wojny ze Związkiem Radzieckim. Nie zmienia to jednak faktu, iż 11 listopada 1940 roku podpisano porozumienie, które głosiło, iż oba państwa mają w planach wejście w ścisły sojusz polityczno-gospodarczy po zakończeniu wojny. Deklaracja ta nie miała być jednak aktem końcowym. Mimo swojej dużej wagi, nie przedstawiała dokładnego planu działania Polski i Czech. Dopiero 2 czerwca 1941 roku obie strony ustaliły wspólne zasady instrukcji dla swych placówek dyplomatycznych.

Ważnym wydarzeniem w polityce państwa polskiego były również odwiedziny Sikorskiego w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Podróż odbyła się w dniach 24 marca-12 maja 1941 roku. Polski premier spotkał się z prezydentem Franklinem Delano Rooseveltem. Prezydent obiecał włączenie Polski do planu Lend Lease Act oraz wyraził wątpliwość w zamierzeniach włączenia do polsko-czeskiej federacji państw nadbałtyckich - Litwy, Łotwy i Estonii. Mimo słodkich słów Roosevelta, Sikorskiemu nie udało się tak naprawdę nic osiągnąć, gdyż objęcie Polski Lend Lease Act nastąpiło faktycznie dopiero w lipcu 1942 roku. Podróż do Kanady miała na celu przygotowanie werbunku Polonii do Wojska Polskiego. Jakież było rozczarowanie Sikorskiego, gdy do obozów szkoleniowych zgłosiło się jedynie 722 ludzi...

Bilans osiągnięć polityki polskiego rządu w latach 1939-1941 przedstawia się imponująco, zważywszy na to, że Polacy pozbawieni byli swojego państwa. Udało im się jednak odbudować siłę polityczną i militarną, co stawiało ich w rzędzie najprężniej działających państw alianckich. Jednak najważniejsze dni II wojny światowej były jeszcze przed Sikorskim.

Od 17 września 1939 roku Polska i Związek Radziecki pozostawały w stanie wojny. Przełom w stosunkach obu państw miał nastąpić dopiero po agresji hitlerowskiej na Związek Radziecki o kryptonimie "Barbarossa". Ofensywa Wehrmachtu ruszyła 22 czerwca 1941 roku. Winston Churchill, premier Wielkiej Brytanii popełnił duży błąd z politycznego punktu widzenia. Już w kilkanaście godzin po ataku Niemiec zadeklarował wszelką możliwą pomoc dla Sowietów. Bał się, aby Stalin nie podpisał separatystycznego pokoju z III Rzeszą. Churchill wiedział, iż długie i wyczerpujące walki na froncie wschodnim odciągną część sił niemieckich z Afryki i Zachodu Europy. Błędem była jednak jego deklaracja. Tym samym rozpoczęły się naciski ze strony aliantów na Polaków, aby i ci wznowili swoje stosunki dyplomatyczne ze Związkiem Radzieckim. 23 czerwca 1941 roku gen. Sikorski w przemówieniu radiowym podkreślał, iż rozpad hitlerowsko-stalinowskiego sojuszu pozwala na odnowienie stosunków z Moskwą. Bazą miał być traktat ryski. Pośrednictwo w rozmowach polsko-radzieckich miała na siebie wziąć dyplomacja brytyjska. Upoważnienie do prowadzenia takowych rozmów otrzymał ambasador radziecki w Londynie - Iwan Majski. Polaków reprezentowali Władysław Sikorski i August Zaleski. Ze strony brytyjskiej w rozmowach uczestniczył Alexander Cadogan, a potem Anthony Eden. Podstawowym problemem był stosunek do podbojów Związku Radzieckiego z roku 1939. Rozmowy prowadzono bardzo długo i mimo starań Sikorskiego stawały się one coraz trudniejsze. Strona radziecka nie wspominała również nic o mieniu zagrabionym w kampanii wrześniowej. Zgodność Sikorskiego i Majskiego dotyczyła jedynie Polskich Sił Zbrojnych na terenie ZSRR oraz zwolnienia polskich jeńców. Proponowany tekst układu był wciąż odrzucany przez Sowietów. Związek Radziecki nie chciał wypowiedzieć się wprost na temat ziem polskich z roku 1939. Po burzliwej dyskusji rząd polski zatwierdził tekst umowy, jednak kilku członków gabinetu było odmiennego zdania. Protestowali przede wszystkim August Zaleski, gen. Kazimierz Sosnkowski i Marian Seyda. 29 lipca Sikorski oficjalnie zwrócił się z prośbą do prezydenta Raczkiewicza o pozwolenie na podpisanie układu. Raczkiewicz odmówił. Mimo to następnego dnia Sikorski podpisał porozumienie w siedzibie Foreign Office w Londynie. Oprócz Sikorskiego i Majskiego obecni byli również Churchill i Eden. Najważniejszymi postanowieniami były:
- uważa się traktat radziecko-niemiecki z 1939 roku za niebyły.
- oba rządy zobowiązują się do wszelkiej pomocy w toczącej się wojnie.
- na terenie ZSRR ma zostać sformowana Polska armia, jej istnienie określał układ wojskowy.
- rząd radziecki zobowiązuje się do udzielenia amnestii wszystkim obywatelom polskim więzionym w ZSRR.

Umowa wojskowa, zapowiedziana w tekście układu, podpisana została 14 sierpnia tego samego roku. Raczkiewicz, dowiedziawszy się o posunięciu Sikorskiego, zagroził podaniem się do dymisji. Do dymisji podali się jednak trzej ministrowie. Sikorski zwolnił również gen. Sosnkowskiego ze stanowiska Komendanta Głównego ZWZ i sam przejął kontrolę nad wojskiem w kraju.

Na terenie Związku Radzieckiego miała zostać sformowana armia, a obywatele polscy zwolnieni. Szefem misji wojskowej na terenie ZSRR został gen. Szyszko-Bohusz. Z łagrów i więzień zaczęli napływać Polacy. Niestety, złe warunki bytu, wycieńczenie poprzednimi przejściami spowodowały, iż wielu z nich umarło z głodu lub nie zdołali dotrzeć do polskiej armii. Chaos pogłębiała wielkość Związku Radzieckiego. Często do Polaków nie dotarły informacje o ich zwolnieniu, mimo iż Moskwa zapewniała o swojej dobrej woli. Niepokoił również brak więźniów trzech obozów radzieckich - w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku. 3 grudnia doszło do spotkania Sikorskiego, Władysława Andersa, dowódcy polskiej armii, i ambasadora w Związku Radzieckim Kota ze stroną sowiecką - Stalinem, Wiaczesławem Mołotowem, sekretarzem radzieckiego ministra spraw zagranicznych oraz szefem sztabu Armii Czerwonej gen. Panfiłowem. Stalin wykręcał się dziwnymi opowieściami o rzekomej ucieczce więźniów do Mandżurii. Tłumaczenie Gruzina nie miało związku z rzeczywistością. Plany Moskwy stawały się coraz bardziej wrogie Polakom. W 1942 roku Polacy, przebywający w armii na terenie ZSRR zostali ewakuowani na Bliski Wschód. Powodem był brak wystarczającej ilości żywności oraz środków niezbędnych do życia. Tym samym ostatni transport żołnierzy wraz z ich rodzinami odszedł 31 sierpnia. Kryzys polityki polsko-radzieckiej trwał nadal. Kulminacyjnym momentem była końcówka 1942 roku, kiedy to Sowieci zaczęli zamykać polskie ośrodki pomocy na terenie ZSRR. Dodatkowo 16 stycznia 1943 roku rząd w Londynie otrzymał radziecką notę informującą, iż wszyscy mieszkańcy ziem polskich zagarniętych w 1939 roku, zostają obywatelami radzieckimi. Nie chodziło tu jedynie o mieszkańców tych ziem. Strona radziecka pokazywała Polakom, iż nie ma zamiaru zrezygnować z polskich terytoriów. 13 kwietnia niemiecka prasa podała informację o znalezieniu masowych grobów polskich oficerów w Lesie Katyńskim. Sytuacja rządu polskiego wydawała się być niezwykle trudna - z jednej strony informacja ta mogła być dowodem zbrodni Sowietów, z drugiej - sprytnie przemyślanym chwytem propagandy Josepha Goebbelsa. Rząd polski zwrócił się do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża z prośbą o zbadanie całej sprawy. Reakcja radziecka była niemalże histeryczna. Agencja TASS określiła zachowanie Polaków jako przejaw prohitlerowskich nastrojów. W nocy z 25 na 26 kwietnia Mołotow odczytał i wręczył notę radziecką do rządu polskiego. Dokument zakończono słowami: "W związku z tym Rząd radziecki postanowił zerwać stosunki z Rządem polskim". 5 maja 1943 roku ambasada polski w ZSRR została zlikwidowana.

Sprawa Polski była coraz większym problemem w obozie aliantów. Rząd emigracyjny stanął przed trudnym zadaniem. Celem było jak najlepsze "wyjście z wojny" dla Polaków. Kryzys pogłębiła śmierć gen. Sikorskiego w wypadku lotniczym 4 lipca 1943 roku. Premierem został mianowany Stanisław Mikołajczyk. Sprawą priorytetową dla rządu w Londynie była akcja "Burza" na terenie ziem Rzeczpospolitej. Cała akcja polegała na wyzwalaniu ziem polskich przez organizacje podziemne zanim zrobią to Rosjanie. Tym samym Polacy mogliby witać wkraczające wojska jako gospodarze na własnym i niepodległym terytorium. Brytyjczycy naciskali na Polaków, aby ci ponownie nawiązali stosunki dyplomatyczne ze Związkiem Radzieckim. Efektem była wizyta premiera Mikołajczyka w Moskwie, podczas której spotkał się ze Stalinem oraz przedstawicielami Krajowej Rady Narodowej, Polskiego komitetu Wyzwolenia Narodowego (powstała w lipcu przybudówka partii komunistycznej, która uzurpowała sobie prawo do decydowania o losach Polski) i Związku Patriotów Polskich. 3 sierpnia 1944 roku Mikołajczyk został przyjęty przez Stalina. Gruzin radził mu porozmawiać z przedstawicielami PKWN. 6 sierpnia doszło do wspomnianego wcześniej spotkania. Przedstawiciele PKWN zaproponowali utworzenie rządu jedności narodowej, w którym tylko kilka miejsc przewidzieli dla przedstawicieli rządu emigracyjnego. Mikołajczyk żądania odrzucił i 9 sierpnia powrócił do Londynu, gdyż tragiczna sytuacja Warszawy wymagała podjęcia natychmiastowych decyzji. 1 września Naczelny Wódz gen. Sosnkowski napisał w rozkazie o zdradzie Polaków przez sojuszników. Efektem było odwołanie Sosnkowskiego ze stanowiska 30 września 1944 roku przez prezydenta Raczkiewicza, gdyż Brytyjczycy uznali rozkaz za obraźliwy. Naczelnym Wodzem został gen. Tadeusz "Bór" Komorowski. Rząd RP stanął teraz przed wyborem - albo przyjąć warunki radzieckie, albo zdecydować się na dalszy sprzeciw, mimo dezaprobaty Zachodu. Gdy rząd odrzucił pierwszą alternatywę, premier Mikołajczyk podał się do dymisji. Jego miejsce zajął Tomasz Arciszewski. Stalin zdecydował się na kolejny krok. Zalecił, aby PKWN powołał Tymczasowy Rząd. Było to jawne pogwałcenie praw polskiego narodu. Mimo to zostało ono zaakceptowane przez aliantów zachodnich. Na konferencji w Jałcie zdecydowano utworzyć Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej, który był podstawą do zniewolenia Polaków po raz kolejny. Tym razem władzę sprawować mieli komuniści.


Polecamy


Patronat


Recenzje
Portal "II wojna światowa": teksty Mateusz Łabuz, grafika CoDJumper.pl, zarząd: MindSpa Psycholog Kraków