Deklaracja moskiewska - początek wielkiej koalicji

Polityka II wojny światowej


Współpraca aliantów w czasie II wojny światowej, jak każdy związek, przeżywała chwile wzlotów i upadków. Kolejne konferencje umożliwiały sprzymierzonym nie tylko regulowanie doraźnych spraw, ale i wspólne planowanie. Jednym z elementów poddanych szczególnie ożywionej dyskusji był powojenny porządek świata. W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera tzw. deklaracja moskiewska, która w praktyce była serią dokumentów wieńczących jedną z konferencji przedstawicieli mocarstw w stolicy Związku Radzieckiego.

Drugie spotkanie w Moskwie

19 października 1943 roku minister spraw zagranicznych ZSRR Wiaczesław Mołotow podjął w Moskwie dwóch znakomitych gości. Na zaproszenie sojusznika do stolicy przybyli Anthony Eden oraz Cordell Hull. Obaj pełnili funkcje ministrów spraw zagranicznych (w przypadku Hulla - sekretarza stanu) kolejno Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Ledwo dwa lata wcześniej Sowieci panicznie przerzucali wszelkie dostępne rezerwy, tamując kolejne wyrwy w potężnym froncie. Gdy ostatecznie odrzucili Niemców spod Moskwy, mogli odetchnąć z ulgą - wciąż liczyli się w walce, a szczodry Zachód miał słać setki czołgów i samolotów, by wspomóc zdesperowanego, krwawiącego alianta. W drugiej połowie 1943 roku sytuacja wydawała się już opanowana. Armia Czerwona pobiła Niemców pod Stalingradem, zwyciężyła w bitwie pancernej w rejonie Kurska i rozpoczynała zmasowaną ofensywę na kierunku zachodnim. Mołotow reprezentował teraz już nie upadającego państwo błagające o wsparcie, lecz zwycięskiego sojusznika, który zamierzał decydować o losach świata.

Owocem drugiej konferencji moskiewskiej zakończonej 30 października 1943 roku był dokument poświęcony strategii koalicji alianckiej w zakresie szeregu szczególnie newralgicznych kwestii. Konsultacje obejmowały cztery główne sprawy:
- osądzenia zbrodni wojennych przez niezależny aliancki trybunał wojskowy;
- nieuznawania efektów przyłączenia Austrii do III Rzeszy;
- wezwania Włochów do odrzucenia faszyzmu i sojuszu z nazistowskimi Niemcami;
- utworzenia międzynarodowej organizacji zrzeszającej państwa sprzyjające ideom wolności, pokoju i demokracji;

Każdy na własny rachunek

Każde z uczestniczących w konferencji państw forsowało punkty znajdujące się w ich szczególnym zainteresowaniu. Amerykanie, głównie na wniosek prezydenta Franklina Delano Roosevelta, optowali za stworzeniem Organizacji Narodów Zjednoczonych, uzyskując obietnicę powołania międzynarodowego, kolegialnego ciała stojącego na straży pokojowej koegzystencji narodów po zakończeniu wojny. Sowieci byli żywo zainteresowani osądzeniem niemieckich zbrodni wojennych. Na mocy dokumentów uchwalonych w czasie konferencji utworzono w 1945 roku Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze, przed którym stanęli czołowi dygnitarze niemieckiej partii nazistowskiej. Dla Brytyjczyków priorytetem było zabezpieczenie interesów imperium w basenie Morza Śródziemnego. Ostatecznie sygnowano aż cztery dokumenty w formie odrębnych deklaracji poświęconych każdej sprawie z osobna.



Koncepcja "czterech policjantów"

W praktyce w deklaracji moskiewskiej sensu stricte znalazło się głównie zapewnienie utworzenia ONZ. Dość niespodziewanie do grona sojuszników sygnujących dokument dołączono przedstawiciela Republiki Chińskiej. W opinii aliantów utworzenie przymierza czterech narodów miało lepiej odzwierciedlać stosunek sił w ramach koalicji oraz gwarantować w przyszłości zwiększenie mocy sprawczej nowej organizacji. Wiązało się to z koncepcją ,,czterech policjantów" (również ,,Wielka Czwórka", a więc państwa Wielkiej Trójki - ZSRR, Wielkiej Brytanii i USA - rozszerzone o Chiny) opracowaną przez prezydenta Roosevelta w 1942 roku. Spuścizną koncepcji jest przydział pięciu stałych miejsc w Radzie Bezpieczeństwa ONZ czterem wymienionym państwom oraz Francji.


Polecamy


Patronat


Recenzje