Stosunki polsko-słowackie - wpływ historii na współczesność

Artykuły serwisu "II wojna światowa"



Termin ,,trudne sąsiedztwo" najlepiej określa przedwojenne i wojenne stosunki polsko-słowackie. Do zatargów doszło tuż po I wojnie światowej. Problemem był podział spornych miejscowości nadgranicznych, szczególnie w kontekście Spiszu i Orawy, do których obie strony rościły sobie prawa. W tym czasie Polska spierała się z Czechosłowacją, w ramach której funkcjonowała część słowacka, pozbawiona niezależności i odrębnego bytu państwowego. Stosunkom obu państw w okresie dwudziestolecia międzywojennego daleko było do przyjacielskich, jednak trudno mówić o otwartym konflikcie, zwłaszcza w obliczu współpracy gospodarczej i handlowej. Dopiero 1938 i 1939 rok przyniosły ważne zmiany, które zaważyły na losach relacji.

Błąd polskiej dyplomacji

Gdy we wrześniu 1938 roku hitlerowskie Niemcy przygotowywały się do zaboru czechosłowackich Sudetów, europejskie mocarstwa (Francja, Wielka Brytania i Włochy) zebrały się na konferencji w Monachium i wyraziły zgodę na odłączenie regionu. Strona polska skrzętnie skorzystała z okazji i w listopadzie Wojsko Polskie wkroczyło na sporne ziemie Spiszu i Orawy. Doszło nawet do regularnych wymian ognia między wojskiem polskim i czechosłowackim. Kres walkom położył układ z 1 grudnia 1938 roku, który sankcjonował przyłączenie do Polski słowackich gmin. W konsekwencji Polska stanęła u boku Adolfa Hitlera, niejako wspierając jego pierwsze podboje. Położyło się to cieniem na ocenie polskiej dyplomacji tego okresu oraz na stosunkach polsko-słowackich, które teraz były już otwarcie wrogie.

Niespodziewany agresor

W marcu 1939 roku Niemcy kontynuowali zaborczą politykę względem Czechosłowacji. Po wkroczeniu wojsk niemieckich do Pragi niepodległość proklamowało marionetkowe, kolaboracyjne Państwo Słowackiego z ks. Josefem Tiso na czele. Niemiecka dyplomacja podsycała antypolskie nastroje na Słowacji, chcąc sprowokować dalszy konflikt graniczny. Słowacy tymczasem zawarli z III Rzeszą porozumienie, na mocy którego we wrześniu 1939 roku słowackie wojska wkroczyły do Polski od strony południowej, wspierając niemiecką agresję przeciwko Polsce. Niemcy wynagrodzili wysiłek Słowaków, przyznając im 21 listopada 1939 roku 770 km2 polskiego terytorium zamieszkiwanego przez ponad 34 tys. osób. W granicach Słowacji znalazły się zagarnięte przez Polskę fragmenty Spiszu i Orawy. Historycy wskazują, że na przyłączonych do Słowacji terenach prowadzono aktywną politykę słowakizacji. Antypolskie działania nie przybrały jednak rozmiarów terroru stosowanego chociażby przez niemieckiego okupanta, a w wielu wypadkach dochodziło do protestów i prób normalizacji stosunków z ludnością polską. Co więcej, żyjące przez lata w harmonii społeczeństwa wciąż współpracowały w duchu porozumienia i sąsiedzkiej sympatii. Mimo zatargów politycznych, polsko-słowackie stosunki na szczeblu lokalnym były na ogół dobre.


Powojenna odwilż

Po zakończeniu II wojny światowej oba państwa czekał podobny los. W Polsce władzę przejęli komuniści. Słowacja ponownie połączyła się z Czechami i także tam został zainstalowany marionetkowy komunistyczny rząd. W efekcie do 1989 roku oba państwa były zniewolone przez dominację Związku Radzieckiego. Dopiero proces demokratyzacji i przywracania suwerenności dał początek nowemu otwarciu we wzajemnych stosunkach, które od tej pory były oparte przede wszystkim na porozumieniu i przebaczeniu dawnych win.

W 2009 roku Dusan Caplovic, wówczas słowacki minister ds. społecznych, opublikował w polskiej prasie felieton, w którym stwierdził m.in.: ,,Krzywdy i bezprawia okresu międzywojennego sporadycznie wywołują fałszywy ton także w dzisiejszej harmonii stosunków polsko-słowackich [...] Niech wydarzenia lat 1938 i 1939 stanowią memento dla nas i dla przyszłych pokoleń. Pamiętajmy, że filarem Europy Środkowej był zawsze wzajemny szacunek, dialog i współpraca. Antagonizowanie poszczególnych państw środkowoeuropejskich, nastawianie się przeciwko sobie nie przyniosło żadnemu z nich spokoju i stabilności, wręcz przeciwnie - stały się łatwym kąskiem dla pobliskich potęg". To najlepsze podsumowanie nieporozumień i konfliktów, które mogły doprowadzić do bezmyślnego rozlewu krwi i położyły się cieniem na wspólnej historii obu narodów.


Polecamy


Patronat


Recenzje