Strona główna   |   Mapa serwisu   |   Polub nas!   |   Reklama w serwisie
Cytat: "Jedna śmierć to tragedia, milion - to statystyka", Józef Stalin

Informacje


Wojna


Wydarzenia


Na froncie


Polska


Biografie


Polityka


Kultura i media


Współpraca






Wieniawa-Długoszowski - ostatni ułan RP
- dział Ciekawostki


Długoszowski to bez wątpienia jedna z tych postaci, które jeszcze za życia były owiane słuszną legendą. Ostatni ułan II Rzeczypospolitej, znakomity orator, zawadiaka, a przy tym złotousty żartowniś, którego wypowiedziom – często mocno dwuznacznym – zawsze towarzyszyło wyrafinowane poczucie humoru. Po siedemdziesięciu latach jego wypowiedzi stały się źródłem historycznych inspiracji i bon motów popularnych szczególnie wśród społeczności internetowej. Przygotowaliśmy dla Państwa trzy najciekawsze, te, które idealnie oddają charakter Wieniawy-Długoszowskiego. Nie do końca wiadomo, ile w nich prawdy, a ile legendy pisanej przez miłośników wojskowego. Nie można im jednak odmówić uroku. Sam Wieniawa-Długoszowski w ostatnim okresie przed wybuchem II wojny światowej pełnił funkcję ambasadora RP we Włoszech. Po dojściu do władzy obozu gen. Władysława Sikorskiego Wieniawę odsunięto od centrum życia politycznego. Być może to było główną przyczyną jego samobójstwa. 1 lipca 1942 roku skoczył z trzeciego piętra domu przy nowojorskiej Riverside Drive 3.

„Pewnego razu suczka państwa Długoszowskich odczuła potrzebę bliższego spotkania z odpowiadającym jej urodzeniu pieskiem. Generał znalazł odpowiedniego psa, włożył galowy mundur, zarzucił pelerynę, wziął suczkę pod pachę i pojechał pod ustalony adres. Drzwi otworzyła dystyngowana pani. Stwierdziła, że taka usługa kosztuje dwieście złotych. ‘Dwieście złotych?’ - zapytał zdziwiony Wieniawa. ‘Tak, mój piesek jest w doskonałej formie, ponadto jest olimpijczykiem, ma dużo odznaczeń, medali i orderów’ - wyjaśniła kobieta. Wieniawa uniósł prawą brew, wyprężył się, odsłonił pelerynę, z lewej strony pokazując swoje ordery. Przejechał po nich otwartą dłonią, demonstrując je od Virtuti po Legię Honorową, i stwierdził: ‘Proszę Pani, grosza bym od Pani nie wziął!’.”
Źródło: http://jpilsudski.org

„Pewnego ranka Pułkownik Wieniawa-Długoszowski przesłał znajomej Damie bukiet kwiatów. W załączonym liściku napisał: ‘Szanowna Pani! Zeszłej nocy śniła mi się Pani w taki sposób, że poczułem się zobowiązany’.”
Źródło: https://www.facebook.com/PrzedwojennaPolska

„Ponoć, podczas jednej z licznych i suto zakrapianych imprez, w jednym z warszawskich hoteli, Wieniawa, w wyniku zakładu, wylądował w olbrzymim hotelowym akwarium. Ponieważ, mimo próśb, nie chciał opuścić rzeczonego lokum, zdesperowany personel hotelu wezwał policję. Wieniawa na widok oficera policji, zasalutował i oświadczył, że niestety nie może usłuchać jego poleceń, ponieważ przebywając w akwarium podlega jurysdykcji policji wodnej”.
Źródło: http://jpilsudski.org/wieniawa-dlugoszowski-w-anegdocie?start=16

Wieniawa nie stronił ani od imprez, ani od alkoholu. Trudno się dziwić. To jemu przypisuje się słynne zdanie: „Czysta wódka ani munduru, ani honoru oficera nie plami”.


Polecamy


Patronat


Recenzje
Portal "II wojna światowa": teksty Mateusz Łabuz, grafika CoDJumper.pl, zarząd: MindSpa Psycholog Kraków