"I am Polish" - czeski pilot Polakiem
- dział Ciekawostki


Josef František był jedną z najbarwniejszych postaci Polskich Sił Powietrznych okresu II wojny światowej. Mimo iż pochodził z Czechosłowacji, po upadku swojego kraju zaciągnął się do polskiej armii. U boku Polaków przeszedł szlak bojowy w czasie kampanii francuskiej, a następnie trafił do Wielkiej Brytanii, gdzie w składzie Dywizjonu 303 brał udział w bitwie o Anglię. Zanotował imponujące 17 zestrzeleń pewnych i 1 prawdopodobne. As powietrzny był wielokrotnie kuszony przez swoich rodaków, którzy proponowali mu przeniesienie się do bliźniaczo podobnego dywizjonu czechosłowackiego. Zawsze konsekwentnie odmawiał, podkreślając silną więź z Polakami. Być może jedną z przyczyn takiego zachowania były niesnaski w czasie procesu rekrutacji do rodzimych sił zbrojnych w czasie pobytu we Francji. Obrażony lotnik nie chciał później słyszeć o przeniesieniu. Podczas jednego z przymusowych lądowań na angielskim lotnisku miał zadeklarować narodowość polską. „I’m Polish” – powtarzał zaniepokojonym Anglikom, którzy obsługiwali jego samolot. Nie oznaczało to oczywiście wyrzeczenia się Czechosłowacji, lecz podkreślało jego emocjonalny związek z Dywizjonem 303 i kolegami, którzy w znakomitej większości byli Polakami. Dywizjon 303 odpłacał się mu podobnym zaufaniem, zezwalając na samotne loty poza formacją. Był to ukłon ze strony Witolda Urbanowicza, który chciał, by Czech oddawał się ulubionym polowaniom na niemieckie maszyny przy zastosowaniu swojej słynnej metody.


Konkurs


Patronat


Recenzje