Strona główna   |   Mapa serwisu   |   Polub nas!   |   Reklama w serwisie
Cytat: "Żeby prowadzić wojnę, potrzeba trzech rzeczy: pieniędzy, pieniędzy i pieniędzy", Napoleon Bonaparte

Informacje


Wojna


Wydarzenia


Na froncie


Polska


Biografie


Polityka


Kultura i media


Współpraca






Dzień, w którym Grecy powiedzieli "NIE"
- dział Ciekawostki


Przełom lat trzydziestych i czterdziestych XX wieków stał pod znakiem sojuszu niemiecko-włoskiego. Państwa budujące ścisłe przymierze połączyły przede wszystkim bliźniacze doktryny polityczne, których ważnym elementem była ekspansja terytorialna. Militaryzm Niemiec i Włoch zarządzanych przez bezwzględnych dyktatorów stanowił poważne zagrożenie dla państw ościennych. Sukcesy w pierwszych kampaniach II wojny światowej, a przede wszystkim pokonanie Francji, wyraźnie rozochociły włoskiego przywódcę Benito Mussoliniego. Duce marzył o odbudowie potęgi antycznego Imperium Romanum, spodziewając się, że zwycięstwa na froncie przyczynią się do wzrostu znaczenia Włoch, a jednocześnie zwiększą szanse na rozwój gospodarczy kraju. W październiku 1940 roku Włosi zaczęli wysuwać coraz dalej idące roszczenia względem Grecji. Już rok wcześniej włoskie armie podporządkowały Albanię, zagrażając w ten sposób granicy z Grecją. Grecki premier Ioannis Metaksas zdawał sobie sprawę z rosnących napięć, starając się przygotować kraj do spodziewanego konfliktu militarnego z przeciwnikiem o wielokrotnie większym potencjale - zarówno pod względem liczebności armii, doświadczenia bojowego, wyposażenia, jak i wsparcia sojuszników.

Tymczasem Mussolini miał świadomość poparcia Adolfa Hitlera, który - choć niechętnie - przystał na plany podboju Bałkanów. 28 października 1940 roku włoski ambasador w Grecji Emanuele Grazzi zażądał od greckich władz zgody na okupację niedookreślonych terytoriów o znaczeniu strategicznym poprzez ich zajęcie przez włoską armię. Usłyszał jedno krótkie słowo: "Nie" (z grec. "Ohi"), na co miał odpowiedzieć: "To oznacza wojnę". Ta faktycznie wybuchła, a Włosi z pewnością nie spodziewali się, że mały naród stawi im tak zdecydowany opór. Wojna na Bałkanach przeciągnęła się do połowy 1941 roku i dopiero po zdecydowanej interwencji Niemiec Włochom udało się przełamać opór Greków. Ci jednak nie zrezygnowali z prób wyswobodzenia kraju, organizując prężne podziemie. Dzień 28 października rokrocznie celebrowano jako "Dzień Ohi". Był on okazją do zamanifestowania niepodległościowych dążeń tamtejszej partyzantki oraz silnego oporu ludności cywilnej. Po dziś dzień 28 października Grecy celebrują jako święto narodowe, wspominając tym samym swój udział w II wojnie światowej oraz niezłomność małego narodu, który nie dał się zastraszyć silniejszemu sąsiadowi.


Polecamy


Patronat


Recenzje
Portal "II wojna światowa": teksty Mateusz Łabuz, grafika CoDJumper.pl, zarząd: MindSpa Psycholog Kraków