Historia nazistowskiego „Heil”
- dział Ciekawostki


Powstanie narodowego socjalizmu było niewątpliwie jednym z niezwykle ciekawych aktów prowadzących do II wojny światowej. Adolf Hitler zdołał porwać za sobą szerokie masy ludności, mamiąc je kuszącą wizją odbudowy potęgi Niemiec. Naziści oferowali tradycjonalistyczną wizję życia, szermując hasłami volkizmu, wspólnoty czy powrotu do niemieckiego romantyzmu. W połączeniu z doskonale zorganizowanymi i zhierarchizowanymi strukturami nazistowski anturaż w postaci mundurów, odznak i ceremonii stał się najlepszą reklamą ruchu młodego, tworzonego dla młodych i przez młodych. Jednym z charakterystycznych elementów było nazistowskie zawołanie „Heil!”. Źródeł hasła należy szukać w fascynacji A. Hitlera sztuką. Jego ulubionym kompozytorem stał się Richard Wagner. W twórczości niemieckiego muzyka znaleźć można silne wątki antysemickie, a także szczególne przywiązanie do kultu siły i narodowej jedności. W ten nurt doskonale wpisała się opera „Rienzi. Ostatni z trybunów” nasączona silnymi wątkami nacjonalistycznymi i dużą ilością skandowanych haseł „Heil!”, które ówcześnie uważano za jeden z symboli nacjonalizmu. Zawołanie popularnie przeciwstawiano cesarskiemu pozdrowieniu „Hoch!” uznawanemu za relikt przeszłości. Warto dodać, iż w późniejszym czasie uwertura z „Rienziego” towarzyszyła zjazdom NSDAP w Norymberdze, a twórczość Wagnera stała się jedną z naczelnych nazistowskich inspiracji.


Polecamy


Patronat


Recenzje