Strona główna   |   Mapa serwisu   |   Polub nas!   |   Reklama w serwisie
Cytat: "Wojna składa się z nieprzewidzianych zdarzeń", Napoleon Bonaparte

Informacje


Wydarzenia


Na froncie


Biografie


Tematycznie


Kultura i media


Współpraca





Himmler, komory gazowe i psychika żołnierzy
- dział Ciekawostki


Komory gazowe i ich śmiertelne zastosowanie nie od razu wpasowały się w kanon niemieckiej machiny eksterminacyjnej. Obozy koncentracyjne powstawały już w latach trzydziestych, jednakże nie były miejscem masowego ludobójstwa ludzi różnej nacji i przekonań. Dopiero z czasem owiała je zła sława, co było naturalną konsekwencją hitlerowskiej polityki eksterminacyjnej. Znaczne zintensyfikowanie tego zbrodniczego procederu nastąpiło w drugiej części okresu II wojny światowej. Natężenie tego typu działań miało związek z wynalezieniem "rewolucyjnego" rozwiązania problemu masowego uśmiercania więźniów. Wiąże się z tym pewna historia, której głównym bohaterem jest szef SS, Heinrich Himmler. Jeden z najwyższych dygnitarzy przyglądał się egzekucji ludności żydowskiej w Mińsku. Wrażenia były tak silne, że Himmler o mały włos nie stracił przytomności. Rozstrzeliwujący Żydów żołnierze zachowali nieco więcej zimnej krwi, ale szef SS obawiał się o ich dobro psychiczne. Dlatego też zlecił opracowanie innej metody ekstermimacyjnej. W sierpniu 1941 roku wydane zostały odpowiednie rozporządzenia. Już w listopadzie przeprowadzono próby zagazowywania ludzi. Przyniosły one spodziewane, pozytywne rezultaty; Himmler mógł być zadowolony. Z czasem komory gazowe, jako ulepszenie pierwotnej formy zabijania spalinami samochodowymi, weszły na stałe do użytku w obozach zagłady, odbierając życie milionom ludzi...


Konkurs


Patronat


Recenzje
Portal "II wojna światowa": teksty Mateusz Łabuz, grafika CoDJumper.pl, zarząd: MindSpa Psycholog Kraków